W tym roku ta wiekowa - prawie tak stara, jak sama Politechnika - impreza po raz pierwszy zorganizowana została oficjalnie. Podjęte przez organizatorów środki bezpieczeństwa nie wpłynęły jednak na znakomitą zabawę studentów. Autorem fotorelacji jest Wojtek Pierkiel.
| Fotel z Żywca i palmy z Lecha są ok, przynajmniej z dobrych piw, a nie z rozcieńczonego sikacza "piast". Ochrona imprezy jeszcze ujdzie, ale zmuszanie ludzi do picia tego niedobrego piwa (bo innego alkoholu nie można było oficjalnie mieć) uważam za nadużycie władzy organizatorów i komercjalizację spontanicznej imprezy. Dla tego wstyd mi za taki samorząd, podobnie jak wielu moim znajomym. Udana i w miłej atmosferze, natomiast była impreza za ZOO nad Odrą zorganizowana przez samych studentów, gdzie nikt nikomu nie narzucał monopolu na piwo. | student PWR | 2009-05-16 20:11:52 |