« [1] 2 » 
Temat dotyczy artykułu: "Studia dzienne czy zaoczne?"
Aby pisać posty musisz się zalogować. Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!
Tytuł postu Autor Ostatni post
Studia dzienne czy zaoczne? rozetka (gość) 2009-01-19 10:58:41
czekałam aż ktoś poruszy ten temat. super
Re: Studia dzienne czy zaoczne? Marcin (gość) 2009-01-19 13:00:49
Ciekawy temat!
Re: Studia dzienne czy zaoczne? beata (gość) 2009-01-19 21:38:00
dobry temat. sama studiuję zaocznie i wiem, ile to samodzielnej pracy. a większość wykładowców i tak nie idzie nam na rękę... ;] co do ilości materiału, to faktycznie jest go mniej, natomiast jest on podawany "w pigułce". nie czytamy tysiąca kser, ale z tego, co nam zadają, mamy wiedzieć praktycznie wszystko. poza tym zaoczne uczą samodzielności i odpowiedzialności za własną naukę i pieniądze no, to tak w ramach uzupełnienia
Re: Studia dzienne czy zaoczne? Angelika (gość) 2009-01-19 22:20:19
Bardzo fajny temat i myśle,że przydatny w zyciu. =) Dzieki... pozdrawiam
Re: Studia dzienne czy zaoczne? Angelika (gość) 2009-01-19 22:20:22
Bardzo fajny temat i myśle,że przydatny w zyciu. =) Dzieki... pozdrawiam
Re: Studia dzienne czy zaoczne? Angelika (gość) 2009-01-19 22:20:22
Bardzo fajny temat i myśle,że przydatny w zyciu. =) Dzieki... pozdrawiam
Re: Studia dzienne czy zaoczne? Szalona (gość) 2009-01-20 13:33:55
cudni są...kojarzy ktoś tych chłopkaów, szczególnie tego blondynka...mmmm:****
Re: Studia dzienne czy zaoczne? sandy (gość) 2009-02-08 09:18:08
Po pierwsze o jakim dośwaidczeniu mowa?! Studenci studiów zaocznych dostają kiepskawą pracę, ktora nic w spolnego z przyszlym zawodze nie ma. Najcześciej jest to praca-wyzysk w sklepie spożywczym lub odzieżowym. Po drugie Nie mam bladego pojęcia skąd wzieliscie te dane, ale na studiach zaocznych realizuje sie znacznie mniej materialu niz na dziennych. Jest poprostu o wiele mniejszy zakres wiedzy niż na dziennych, gdzie W KAŻDYM TYGODNIU JEŚLI NIE MA WEJŚCIÓWKI TO JEST KOLOKWIUM i tak w kółko (jestem na dziennych - umeczylam sie solidnie - w kazdym tyg cos, dla powornania moja kolezanka miala tylko jedno kolo i 0 wejsciowek - takim systemem mało idzie sie nauczyc, poprostu nie warto). Po trzecie studia zaoczne maja zjazdy co 2-3 tygodnie a nie w kazdym tygodniu Po czwarte na st.zaocz. idzie sie dla papierka lub gdy trzeba isc do nędznej roboty w tygodniu:/
Re: Studia dzienne czy zaoczne? Sandy (gość) 2009-02-08 09:26:08
To jest smieszne o czym pisze owa Asia. Nie jest to może najlepszy przyklad ( mało zachęcający do podjęcia nauki na studiach dziennych), ale ja i wiekszosc moich znajomych uczymy sie do 2-5 e nocy, a nastepnego dnia na uczelnie i taki jest kazdy tydzien. O jakich imprezach ona mówi. Na dziennych bardzo ale to bardzo zmuszają do anuki na każde ćwiczenia trzeba być przygotowanym bo jak nie to nie jest wesoło, kto wie czy to akurat dzisiaj nie bedzie wejsciówki. Mam kumpele, sory nawet dwie na zaocznych, obie ucza sie na tydzien przed egzaminem i to cala ich nauka! Co to za nauka?! Chcesz sie czegos nauczyc - idz na dzienne! Ludziom sie nie chce przezywac tej mordęgi co przeżywamy my na dzienncyh. I zapewniam, że nawet w święta trzeba nad ksiązkami siedziec!
Re: Studia dzienne czy zaoczne? Sandy (gość) 2009-02-08 09:40:21
W ramach podsumowania :] Studenci studiów dziennych musz się strasznie męczyć, ale ten trud się opłaca - po III semestrach na uczelni czuje, że nie były to zmarnowane III semestry :] Na studiach dzienncyh, niedosć że materiał jest znacznie okrojony, to jeszcze nikt nie sprawdza wiedzy studentów w ciągu semestru a więc de facto studiujący nie uczy się bo póki co nie jest mu to potrzebne. Ale to jaki wybieramy tryb studiów zależy od każdego indywidualnie. Ja jestem zadowolona, że jestem na dzienncyh.
Re: Studia dzienne czy zaoczne? Sandy (gość) 2009-02-08 10:29:54
"Na studiach dzienncyh, niedosć że materiał jest znacznie okrojony, to jeszcze nikt nie sprawdza wiedzy studentów w ciągu semestru a więc de facto studiujący nie uczy się bo póki co nie jest mu to potrzebne". Na studiach zaocznych oczywiście ;]
Re: Studia dzienne czy zaoczne? elmer (gość) 2009-02-08 11:50:21
Sandy, co studiujesz, jesli mozna wiedziec?
Re: Studia dzienne czy zaoczne? MiM 2009-02-08 12:04:37
"Studia dzienne to czytanie, rozwiązywanie problemów i dyskusja. Ale nie praca. Jeśli chcemy zarobić parę groszy, możemy zatrudnić się przy rozdawaniu ulotek, rozwożeniu pizzy czy skręcaniu śrubek. Trochę dorobimy, ale doświadczenia na przyszłość raczej nie zdobędziemy."

Hę? A socjologia, dziennikarstwo, filologia polska, rosyjska czy czeska, ekonomia, administracja. Właściwie większość humanów daje Ci możliwość spokojnej pracy przynajmniej na pół etatu w zawodzie [czasem od drugiego czy trzeciego roku, a czasem spokojnie od pierwszego]. Więc generalizacja nieuprawniona.

Wszystko idzie w kierunku kładzenia nacisku na egzaminy - które w większości [są wyjątki - Prawo np.] są trudniejsze dla dziennych. Masz coraz więcej czasu w semestrze i tylko od Ciebie zależy jak go użyjesz.

Leszno
postów: 27
skąd: Leszno
Re: Studia dzienne czy zaoczne? Milka (gość) 2009-02-27 13:29:45
Witam.
Cóż to za spory
Mysle,że studia to czas wzmozonej nauki, czas kiedy ślęczenie przy książkach zajmuje większość czasu,nam biednym studentom.
Nie ma różnicy czy są to studia dzienne, czy zaoczne.
Niektórych zycie zmusiło do studiowania w weekendy.
Zaś całe 5 dni w ciagu tygodnia do spędzania w pracy.
I prosze tylko o jedno, nie obrażajcie studentów zaocznych, bo przynajmniej jessli chodzi o mnie , troche mnie to rani...
uczę się w ciągu tygodnia nie tylko"dzień" przed zjazdami.
Jesli ktoś mówi, ze dala niego nauka na studiach to bzdura, jemu tylko chodzi o "papiere" to twierdze,że kompletnie się nie nadaje!!
Moje motto"chłoń wiedzę, jak gąbka chłonie wodę"


**********************
pora zacząć nowy semestr!!
Pozdrawiam serdecznie.
Re: Studia dzienne czy zaoczne? just dance (gość) 2009-09-05 18:56:53
chciałbym spostrzec,że nie którzy nie mają tak dobrze, żeby móc iść na studia dzienne. powód...??nie jest na to stać ich rodziców, co z tego, że można dostać stypendium itp.,jeżeli są takie przypadki,że ktoś jest wręcz zmuszony iść do pracy-m.in. żeby pomóc rodzicom. i co wtedy??studia dzienne raczej odpadają,co?? szczerze mówiąc zazdroszczę osobą mogącym studiować dziennie bo wtedy ich JEDYNYM ZMARTWIENIEM JEST TYLKO NAUKA.

Re: Studia dzienne czy zaoczne? Marta (gość) 2009-11-27 21:08:34
Nie wierzę, że osoby, które będą miały wyższe wykształcenie licytują się w taki sposób Nie zgadzam się z tym, że studenci na zaocznych w ogóle się nie uczą (tylko tydzień przed), bo jeśli ktoś chcę się uczyć to będzie się uczył i na studiach zaocznych i dziennych .
Re: Studia dzienne czy zaoczne? abcdef (gość) 2009-12-26 00:08:11
naj smieszniejsze w tych komentarzach jest to ze wiadomo ze student z dziennych bedzie zle mowil o zaocznych i na odwrot a prawda jest taka ze wybor nalezy do kazdego indywidualnie i mysle ze to nie system studiowania ma wplyw na nasze zycie, jeden bedzie myslal ze siedzenie nad ksiazkami wyniesie go na szczyty a drugi bedzie poprostu dzialal i nie jest powiedziany kto osiagnie wiecej... wiec mowienie ten bedzie glupszy bo jest na zaocznych a ten madrzejszy bo ma zajecia codziennie jest najzwyczajniej niedojrzale bo ilosc nauki zalezy od checi, znam wielu ludzi ktorzy nie maja magistra a zbijaja kokosy wiec moze najpierw warto sie zastanowic czy mowa tu o nauce dla siebie czy o nauce dla swojej przyszlosci? bo mysle ze kazdy ma inne potrzeby bez wzgledu na uczelnie
Re: Studia dzienne czy zaoczne? beata (gość) 2009-12-26 01:40:34
zastanawiam się, o co ten spór jak się studiuje jakiś humanistyczny kierunek, to co za różnica, czy dziennie czy zaocznie, perspektywy pracy są tak samo marne co z tego, że student dzienny kuje do nocy i ma co chwilę kolokwia. czy tą wiedzą zabłyśnie przed pracodawcą? nie.

nie patrzę obiektywnie, bo sama studiuję zaocznie, ale nie żałuję. i to nie prawda, że zaoczni mają kiepską pracę. bzdura. mają wolny cały tydzień więc są dyspozycyjni, mało kto dorabia na zmywakach itp. w sklepach też coraz rzadziej. wiele zaocznych pracuje w biurach, urzędach, agencjach reklamowych/marketingowych itp. Może nie na najwyższych stanowiskach, ale w wieku 21 mają już start zawodowy, studenci dzienni taki start będą mieli dopiero w wieku 25 lat.
Re: Studia dzienne czy zaoczne? Pati (gość) 2010-01-21 22:03:53
ludzie na studiach dziennych sie uczą do 5-tej nad ranem? no sorry, ale to chyba Ci co studiują medycynę albo jakis inny trudny kierunek ;/ na studiach zaocznych brany jest taki sam materiał co na dziennych.. do tego dochodzi w tyg jeszcze praca.. studenci studiów dziennych- spróbujcie chodzic do pracy a w weekendy na uczelnie. Łatwo jest mówić, oceniać, że studenci zaoczni mają łatwiej itd.. nie jesteś zaocznym studentem? nie wiesz jak to jest.. a wszyscy dobrze wiedzą co dzieje sie na akademikach itd niektórzy idą na dzienne owszem zeby sie uczyć.. ale niektórzy żeby posmakować życia studenckiego-taka jest prawdazaoczni- niestety nie mają na to czasu. Więc nie oceniajmy sie wzajemnie kto będzie chciał się uczyc i coś osiągnąć to tak będzie.. czy będzie chodził dziennie.. czy zaocznie. Fakt faktem studentów zaocznych może traktują trochę hmm? doroślej?- ale tylko dlatego że wiedzą że mają po prostu więcej obowiązków pozdrawiam
Re: Studia dzienne czy zaoczne? rafalperz 2010-01-23 12:28:01
Myślę, że porównywanie nie ma najmniejszego sensu. Kto na jakich studiach czuje się dobrze, zależy tylko i wyłącznie od predyspozycji. Mam kolegę, który studiuję angielski tak samo jak ja tylko na zaocznych. Jak wiadomo spotkanie przy piwie i temat zszedł na studia itp. Doszedł do zdecydowanego wniosku, że przerabiają dużo mniej materiału, a jednak jest on wymagany podczas egzaminów.

Trzcianka
postów: 4
skąd: Trzcianka
Re: Studia dzienne czy zaoczne? mirewa (gość) 2010-02-08 17:50:52
ja jestem na studiach zaocznych na uniwerku zielonogórskim.moznaby rzec,że zaoczne są tylko z nazwy.bo na zaocznych zajęcia są co 2 weekend tak? to u mnie są co tydzień.a jak przychodzi co do sesji,to wszyscy się denerwują,że w środku tygodnia muszą na klęczkach załatwiać jakieś chorobowe lub inne dni opieki nad dzieckiem,by móc napisać egzamin lub poprawkę.a pracy w swoim mieście na bank nie dostanę.jak tylko w urzędzie pracy powiedziałam,że mam zjazdy co tydzień od piątku do niedzieli, automatycznie mnie wykreślili.a sporo osób przez te studia straciło pracę.więc pozostaje mi dalej siedzieć w domu i izolować się od społeczeństwa,bo przecież wszyscy w ciągu tygodnia chodzą do szkół, a ja w każdy weekend jestem na uczelni.
Drodzi Studenci Dzienni Lub Zaoczni Mający Zjazdy Co 2 Tygodnie-zazdroszczę Wam!!!
Re: Studia dzienne czy zaoczne? estrella (gość) 2010-03-11 20:03:47
Myślę, że dyskusje polegające na wzajemnej krytyce studentów dziennych i zaocznych są bezowocne. Ja skończyłam dwa kierunki dziennie, studiowałam je równolegle od pierwszego roku. Były to kierunki humanistyczne na Uniwersytecie Wrocławskim. Powiem tak: poziom tych studiów w trybie DZIENNYM pozostawia wiele do życzenia. Na czwartym i piątym roku jest na prawdę ŁATWO, a niektóre osoby, jakie skończyły studia dzienne razem ze mną nigdy nie powinny były uzyskać tytułu mgr. Na studiach były osoby, które tylko i wyłącznie kombinowały, w bezczelny sposób, a ich poziom intelektualny nie był delikatnie mówiąc wysoki. Skończyli oni studia tak samo jak wszyscy inni, bowiem trzeba się STARAĆ, żeby tych studiów NIE SKOŃCZYĆ. Mówię cały czas o studiach w trybie dziennym. Wielu wykładowców traktowało prowadzenie zajęć dydaktycznych jako "przykry obowiązek". Niektóre zajęcia były nieprzeciętnie nudne, zero inwencji prowadzącego, NIC on nie wnosił do zajęć pod względem merytorycznym. Sposób, w jaki prowadzone było ok. 50% zajęć był właśnie taki: czytanie w domu tekstu, potem "dyskusja" ograniczająca się tylko i wyłącznie do tekstu polegająca na "łapaniu plusów" za powiedzenie czegokolwiek.
No ale dalej o mnie: w czasie studiów wyjechałam na stypendium zagraniczne, zainteresowałam się bardzo pewnym krajem i jego językiem i po powrocie rozpoczęłam pracę zawodową z tym związaną. Odkryłam, że to jest tak na prawdę moja pasja. Okazało się, że przydałyby mi się jeszcze studia filologiczne, ale zaczynanie od pierwszego roku było dla mnie nie możliwe. Wybrałam się więc na studia uzupełniające mgr zaoczne. I powiem tak: jest to prawda, że materiał jest okrojony a wykładowcy bardziej pobłażliwi. Mówię to, jako osoba mająca porównanie. Jednak ten, kto chce, ma możliwość nauki. Mój kierunek studiów jest mało popularny, na roku jest ze mną 10 osób, z czego prawie wszyscy mają licencjat w trybie dziennym (tylko z innego kierunku). Są także osoby nieco starsze, około 30-tki, które bardzo dużo podróżowały i mają niesamowitą wiedzę jeśli chodzi o język potoczny, dialekty itd., również skończyły wcześniej dzienne studia. Jest to bez wątpienia grupa pasjonatów, bo kto studiuje mało popularny kierunek a jednocześnie jeden z najdroższych na UWr jeśli chodzi o studia zaoczne...
Wniosek jest taki: nie należy myśleć zbyt stereotypowo...bo i na dziennych znajdą się głąby i na zaocznych inteligentni ludzie, wbrew stereotypom i ogólnej tendencji. I uważam że jednak najważniejsze jest to, CO się studiuje - lepiej nawet zaocznie coś co na prawdę nas pasjonuje niż dziennie nie będąc pewnym czy to jest właśnie "to", co nas kręci. Mam nadzieję, że moja wypowiedź skłoni Was do nieco głębszej refleksji
RE: Studia dzienne czy zaoczne? jazz 2010-06-23 21:06:39

rozetka napisał(a):

czekałam aż ktoś poruszy ten temat. super


Dzienne. To jest inwestycja w przyszłą karierę i przy okazji odsunięcie problemów dorosłości;] Ja wybieram się na Akademię Morską w Szczecinie, a tam nawet na dziennych studenci zarabiają pieniądze w zawodzie.
postów: 1
Re: Studia dzienne czy zaoczne? magdax1109 2010-09-10 20:17:22
Kiepska praca? Zależy jak sobie poradzisz, jesli znajdziesz pracę, dzięki której możesz się rozwijać to jest świetnie, bo najważniejsze są umiejętności praktyczne. Studiuje zaocznie, w tygodniu pracuje. Czasami jest ciężko, bywa że po pracy wracam i najchętniej rzuciłabym wszystko w diabły bo szef dał popalić, a tutaj nie ma trzeba się uczyć bo w weekend do szkoły, często do rana, a rano trzeba iść do pracy. Niezła szkoła życia. Jednak jest satysfakcja, że mam 21 lat i potrafię na siebie zarobić. Dzięki mojej pracy już dużo się nauczyłam, wystawianie faktur, załatwianie pełnomonictw, wszelakie wypisy z urzędów, rozszyfrowywanie pism od prawników i inne rzeczy wszelakie mam już w małym palcu, zarobki może nie są doskonałe, ale na to też jak na razie nie narzekam w końcu nie mam doświadczenia i jestem na drugim roku studiów. Studia zaoczne polecam tym którzy potrafią przetrwać w ciężkich warunkach, pokonać stres. Wg. studia zaoczne to wyższa szkoła jazdy dla ambitnych, dzienne zostawmy dla tych, którzy chcą mieć kilka lat lajtu gratis. Wypowiadam się bo też byłam na dziennych było to dla mnie marnowanie czasu, miałam go po prostu za dużo, pracę która rozwija było cięzko znalezc jako dorywczą. Fakt faktem czasami żałuje że zrezygnowałam z dziennych bo to był lajt jak w liceum, a teraz obowiązki. Ale mam nadzieje że dzięki temu po studiach będę mogła założyć rodzinę i mieć dzieci, od razu po studiach i nie martwić się, że nie mam doświadczenia. A studia dziś to papier i nie ma się co oszukiwać. Proponuję zakończyć walke miedzy studentami dziennych i zaocznych bo nie ma ona sensu, W końcu każdy robi to co lubi

Łódź
postów: 1
skąd: Łódź
Re: Studia dzienne czy zaoczne? onMM (gość) 2010-11-25 22:27:22
Ja napiszę trochę z innej strony na temat studiów dziennych i zaocznych. Studia dzienne to był mój najpiękniejszy okres w życiu. Nigdy już takiego czegoś nie doświadczę i na pewno nie doświadczyłbym jakbym studiował zaocznie. A co z tego, że nie zdobyłem doświadczenia w trakcie studiów. Zdobyłem je po studiach. Wiek emerytalny w Polsce dla większości mężczyzn wynosi 65 lat (dla kobiet 60 lat). Całe życie pracować... kilka dni w roku urlopu... po prostu pięknie. Studenci dzienni zdążą jeszcze napracować się, a takich 5 lat jak na studiach nigdy nie będą mieli (choć wiadomo są studenci dzienni, co po zajęciach wracali do domu i nie mieli nic do robienia, i nudzili się albo w książkach zawsze siedzieli, to tacy niech lepiej na zaoczne idą i do roboty). Jakbym cofnął czas, jeszcze raz, bez zastanowienia bym wybrał studia dzienne. Choć wiadomo parę spraw bym zmienił na studiach (więcej samodoskonalenia)... i teraz nie pracowałbym dla kogoś tylko by dla mnie pracowali... Pozdrawiam.
« [1] 2 »