2007-12-21 10:51:14
Listonosze nie chcą roznosić antysemickich wydawnictw
Listonosze odmawiają roznoszenia pisma, wydawanego przez Leszka Bubla. W kolportowanym przez listonoszy i sprzedawanym w urzędach pocztowych magazynie, znajdują się treści antysemickie - w tym także lista znanych osób, podejrzewanych przez Bubla o “konspirowanie” z Żydami – Informuje dzisiaj GW.
Do władz Poczty Polskiej trafił juz list, w którym listonosze zrzeszeni w pocztowym związku zawodowym Inicjatywa Pracownicza domagają się zaprzestania sprzedaży pisma na poczcie. Magazyn zatytułowany "Tajemnice Świata. Dziwny jest ten świat" wydawany jest w nakładzie 200 tyś. egzemplarzy i sprzedawany w urzędach pocztowych. W opublikowanym właśnie drugim numerze pisma znajduje się m.in. “Wielka encyklopedia Żydów”, w której autor publikuje także nazwiska osób które “być może nie mają żydowskich korzeni” ale “wysługują się za przywileje” - cytuje Gazeta Wyborcza. Na liście znaleźli się m.in. Leszek Balcerowicz, Adam Bielan i Agnieszka Chylińska. Rodzina prezydenta Kaczyńskiego określona została natomiast jako “nacjonaliści żydowscy, próbujący na gruzach PRL budować Judeopolonię”. Wcześniej Leszek Bubel wsławił się m.in. Takimi publikacjami jak “Prawda o żydowskich mordach rytualnych” czy “Jak poznać Żyda”. Był już wcześniej karany za głoszenie rasistowskich i antysemickich poglądów.
Poczta to przedsiębiorstwo użyteczności publicznej, którego nie może propagować rasizmu – tak całą sprawę ocenił przedstawiciel Inicjatywy Pracowniczej, Bartosz Kantorczyk. Dodał też, że namawia kolegów aby nie wkładali pisma do skrzynek. Bubel odcina się: - Podajcie mi lepiej datę urodzenia tego Kantorczyka i imiona rodziców, to sprawdzę, czy to jego prawdziwe nazwisko. Bo jeśli chce tłumić wolność słowa, to coś z nim jest nie tak.
Rzecznik Poczty stwierdził w rozmowie z “GW”, że jeśli po dokładnym przyjrzeniu się sprawie okaże się, że pismo faktycznie zawiera nieodpowiednie treści, rozważone zostanie jego wycofanie ze sprzedaży.Poczta nie może jednak – bez wyroku sądu – zaprzestać rozpowszechniania pisma, jeśli tylko wydawca chce korzystać z jej usług. Łamałoby to konstytucyjną zasadę wolności słowa
Anna Sondej