2009-06-18 13:31:46
- Gdy raz spróbujesz, nie możesz przestać. Wchodzisz do sieci i ciągle myślisz, aby twój partner też się zjawił. Czujesz takie rozpierające od środka pragnienie i niecierpliwość, ale jednocześnie masz świadomość, że niedługo będziesz mogła napisać to, co w tobie siedzi – stwierdza z powagą Iza.
- Poznałam Pawła na czacie. Mimo, że nie znaliśmy się długo, to darzyłam go sympatią. Wydawał mi się wyjątkowym człowiekiem, mimo młodego wieku. Któregoś dnia zaproponował mi seks. Tak po prostu. Zaskoczyło mnie to, obraziłam się i nie odpowiadałam na jego wiadomości - opisuje początki swojej przygody Iza, licealistka. - Jednak cały czas myślałam o tym, co mi zaproponował. Bałam się, a jednocześnie bardzo mnie to ekscytowało.
Iza jest ładną dziewczyną, ma chłopaka na realu. Nigdy nie przyznała mu się do rozmów z Pawłem.
- Nie mówiłam o tym swojemu chłopakowi, ale cały czas myślałam o propozycji Pawła. Któregoś wieczoru weszłam na gadu i zobaczyłam, że jest dostępny. Serce zaczęło mi mocniej bić - z uśmiechem opowiada Iza. - Bałam się, ale przecież nie miałam nic do stracenia. Zagadałam, tak jak kiedyś. Rozmawialiśmy jakiś czas, po czym zapytałam, czy jego propozycja jest dalej aktualna. Chyba się zdziwił... Dalej potoczyło się samo. Pisał mi, co by ze mną robił, jakby był obok mnie. Nasza rozmowa stawała coraz bardziej odważna, ale podobało mi się. Była to jakaś odskocznia od rzeczywistości. Od tamtej pory rozmawiamy coraz częściej. Chciałabym kupić sobie kamerę internetową, aby nasze doznania były jeszcze silniejsze - zastanawia się Iza.
To, czego nie doświadczysz w realu
Podobno miłość przez Internet potrafi być tak samo intensywna, jak ta w realu. Na ile to jest prawda wiedzą tylko ci, którzy doświadczyli obu form uczucia. Tylko czy cyberseks ma coś wspólnego z uczuciem?
Wiele osób nie wyobraża sobie fizycznych doznań doświadczanych jedynie za pomocą klawiatury komputera. Są też i tacy, którzy preferują jedynie tę formę współżycia.
W sieci cyberseks określa się mianem „cybering". Dwie osoby opisują sobie nawzajem swój wygląd oraz czynności, które wykonywałyby będąc obok drugiej osoby. Główną rolę odgrywa tutaj wyobraźnia, im realniej wyobrazimy sobie sytuację, tym doznania są silniejsze. Kolejnym, nieodłącznym czynnikiem są słowa, umiejętność nazwania swoich pragnień oraz bogate opisy czynności. Odpowiednio opisana sytuacja pobudza naszą wyobraźnię do coraz bardziej odważnych myśli, zachowań. Osoby, które uprawiają seks przez Internet często się przy tym masturbują.
Ważnym elementem jest również całkowity brak wstydu. Dotyczy to jednak tylko osób, które nie mają kamer. Można pozwolić sobie prawie na wszystko, przecież ta druga osoba i tak nas nie widzi. Brak zahamowań - można pisać wszystko, raczej nie spotkamy się u drugiej osoby z odrzuceniem.
Erotyczna netykieta
Są jednak zasady, których należy się trzymać, nawet w cyberseksie. Zasady netykiety. Trzeba pamiętać, że nie piszemy do monitora, tylko do drugiej osoby, która siedzi gdzieś po drugiej stronie kabelka.
Kilka zasad netykiety, związanych z tematem internetowej miłości:
- Nie próbuj nakłonić kobiety do podania numeru telefonu czy spotkania twarzą w twarz.
- Nie narzekaj na płeć przeciwną ani nie wyciągaj generalnych wniosków na temat kobiet i mężczyzn.
- Po osiągnięciu satysfakcji czy też jej udawaniu, powiedz przynajmniej „Dziękuję".
Romans z oprogramowaniem
Internetowa przestrzeń cały czas oferuje nowe, nie odkryte jeszcze możliwości. Nie jesteśmy ograniczeni do posiadania tylko jednego partnera. Można mówić już o takich rzeczach jak cyberzdrada, cybermałżeństwo, cyberdziewictwo a nawet cybergwałt. Możliwe, że niedługo usłyszymy jeszcze o cyberdzieciach.
Już teraz niektóre firmy przygotowują specjalne programy, służące do odbywania wirtualnych stosunków. Mają one wzbogacać kontakt z internetowym kochankiem, poprzez reagowanie na polecenia głosowe. Również specjalne kombinezony miałyby pobudzać wiele stref erogennych naraz, potęgując tym samym erotyczne doznania. Coraz więcej urządzeń, programów i innych wymyślnych rzeczy, ma za zadanie jak najbardziej urealnić wirtualny romans.
Real czy wirtual?
- Zastanawiałam się, po co to właściwie robię. Ale sama nie umiałam sobie odpowiedzieć. Możliwe, że dla przyjemności, a może dlatego, że wstydziłabym się powiedzieć swojemu partnerowi czego tak naprawdę pragnę - mówi Iza. - W Internecie mam pełne pole do popisu. Druga osoba i tak mnie nie zna, mogę powiedzieć wszystko. Nie liczy się fizyczność, tylko emocje i słowa, którymi je wyrażamy. Nie powiem swojemu chłopakowi o tym, co robię. Nie uważam tego za zdradę, w końcu to nadal jest tylko Internet - kończy.
Kiedy kończy się rzeczywistość, a zaczyna wirtualna otchłań? Kiedy tracimy nad sobą panowanie i nie mamy nic, poza komputerem i sieciowym kablem. Kiedy osoby na czacie są dla nas ważniejsze, niż przyjaciele. Kiedy nie chcemy się zakochać w nikim ze swojego otoczenia, tylko szukamy miłości w sieci. Kiedy zaczynamy myśleć o cybermałżeństwie, a nawet o cyberdzieciach.
Imię bohaterki zostało zmienione na jej prośbę.
Przy pisaniu artykułu korzystałam z książki Aaron Ben-Ze'ev „Miłość w sieci. Internet i emocje."
Beata Ratuszniak
| chetni pisać na gg | bezimienny | 2010-05-06 16:41:55 |
| barrrrrrrrrrrrrdzo podoba mi się wasza aktywność mam jednakże nadzieje że uda nam się spotkać w realu
| kamma i Maciek | 2009-08-12 13:08:38 |
| podoba mi się. Chce pisać prace mgr o CYBERSEKSIE, ale niestety jest bardzo mało literatury | rosi | 2009-04-20 14:30:39 |
| Jest jedna mała prawda dotycząca cyberku. 1.Jeśli jesteś nastolatką i nie współżyłaś seksualnie ber może Cię nauczyć wyrażania swoich pragnień i poznawania pragnień mężczyzny. 2.Rozładowuje napięcie seksualne i pomaga zachować dziewictwo. 3. Kiedy Twój chłopak mieszka bardzo daleko z pewnością cyber odda wasze pragnienia, i uczucia. Mi cyberek ratuje życie i choć przez pięć minut mogę poczuć mojego ukochanego który teraz jest tak daleko. | TakaJa | 2008-05-21 21:35:53 |
| moim zdaniem jeśli ma się kogoś w realu a na naecie uprawia się cybersex to to jest zdrada... dlaczego? ... to proste, gdybyś w realu rozmawiał z kimś tak, jak to robisz przez neta (choć to niemożliwe bo na necie się jest bardziej śmiałym.. co jeszcze bardziej pogarsza sprawe) to gdyby twój partner albo partnerka dowiedziała się o tym to napewno uznał (uznała) by to za zdrade... . więc jeśli to robisz i zdradzasz kogoś w taki sposób ...to jest dosłownie takie samo chamstwo co w realu, bo to równie mocno boli, to nie programy tylko ludzie tak jak i twój chłopak czy dziewczyna... robisz to z innymi w inny sposób, z ludzmi równie realnymi co twój chłopak... poprostu jesteś niewierna ... osobiście nigdy bym nie chciał żeby mnie coś takiego spotkało z strony mojej dziewczyny acha i jeszcze jedno, zawsze można zaryzykować i powiedzieć tej drugiej osobie czego się chce naprawde... wiem że to bardzo trudne, można to zrobić rozmawiając z nim(nią) przez neta.. licząc się z tym że tej drugiej osobie może się to nie spodobać i w razie wypadku napisać, że \"nie wiem co mi strzeliło do głowy\" pozdro... vendeta_21@o2.pl | vendeta_21 | 2007-12-23 15:10:29 |
| to ja was moze zaskocze, chociaz jest troszke inaczej!
mialam wyjechac za granice, ...no i wyjechalam, ale jednak, jakies 2 tygodnie przed wyjazdem poznalam fajnego chlopaka, (na real) no chlopak bosski, o jakim moglam sobie tylko po marzyc! wyjechalam, zaczelismy gadac przez gg, i tak sie stalo, ze jestesmy razem, jestesmy bardzo blizko siebie, mimo tej odleglosci. nawet myslimy o sobie w tym samym czasie wysylajac sobie sms-y jush prawie dla lata jak jestesmy razem, w wakacje zamierzam jechac do polski, spedzic z nim milo czas, ale nikt nie wie jak to bedzie, czesto sie zastanawiam, czy bede z nim umiala rozmawiac bez klawiatury. ja mysle, ze jestem zakochana, on tez jest zakocany, to sie da odczuc. lecz jak bedzie miedzy nami naprawde okaze sie w wakacje, i wyjdzie wszystko na jaw, czy to fikcja czy to rzeczywistosc! zadko wchodze na takie strony, pozniej juz drugi raz nie moge na nie trafic, wiec jesli chcecie cos na ten temat napisac, lub jakies pytania, to z milo checia odpisze na maila! moj adres mail: kali-koffana@wp.pl | loca | 2007-01-24 11:28:28 |
| Ja mam obecnego chłopaka poznanego przez net, poprzedni byl z netu i jeden sie we mnie kocha (przyjaciel)i tez Go poznałam przez net.
Mimo,że do nieśmiałych osób nie należę. W dzisiejszych czach to nie żadna nowość pozdrawiam | Ac | 2006-09-06 10:30:27 |
2010-07-30 22:57:01 Bili (gość)
Guma Turbo była pierwszą rzeczą jaką kupiłem w sklepie sam :)) więc sentyment jest heheh oczywiście chrupki star foods i chipsy hod dog ,pi...>>
2010-07-30 22:12:43 hmv2010
Zapraszam wszystkich, którzy cenią sobie dobrą zabawę na wydarzenie roku 2010! Już niebawem... a dokładnie 21 sierpnia odbędzie się największ...>>
2010-07-30 19:35:18 superjacenty (gość)
Ja dodawałem 90% czekoladę i troszkę cukru . prawda nie musi być słodkie za bardzo. polecam
2010-07-30 17:36:52 Tom (gość)