Lifestyle

2008-04-04 10:48:39

Rowerem przez Afrykę

Wasza ocena 8.5 Oceń artykuł

Pięć lat podróży przez nieznany czarny ląd. Noce na upalnych pustyniach, woda z brudnych źródeł i towarzysząca temu tęsknota przeplatająca się z ciekawością nieznanego. To tylko mała część imponującej przygody podróżnika i reportażysty – Kazimierza Nowaka.

"Kazimierz Nowak był człowiekiem o ogromnej wyobraźni i ogromnej odwadze, człowiekiem nieustraszonym" – tak mówił o nim Ryszard Kapuściński, który odsłonił w Poznaniu tablicę w kształcie Afryki ku jego czci. Tak naprawdę dopiero wtedy pojawiło się zainteresowanie podróżnikiem. Do tej pory niewiele osób o nim słyszało. Dlaczego?
Był skromnym człowiekiem, który pewnego dnia postanowił wyruszyć „w świat” by zarobić na utrzymanie żony i dwójki dzieci pracując jako korespondent prasowy i fotograf.

„…rower i polski Beduin, a wokół (…) tylko pustynia i pustynia”

Kazimierz Nowak w towarzystwie tubylców. Z podróży przywiózł setki takich zdjęć fot. Kazimierz Nowak

Kazimierz Nowak w towarzystwie tubylców. Z podróży przywiózł setki takich zdjęć

fot. Kazimierz Nowak

Dziś taka eskapada może wydawać się mniej ekstremalna niż 80 lat temu, jednak nikomu nie przyszłoby na myśl wyruszyć w kilkuletnią podróż z tobołem przyczepionym do bagażnika roweru. Podróż po obcych krajach i innych kontynentach.
On jednak miał odwagę zmagać się z nieznanym dotąd lądem, klimatem i kulturą. Przez pięć lat jego jedynymi przewodnikami było słońce i gwiazdy, a domem pustynia, stepy i rozległe dżungle. Zmagał się ze złośliwością piasku, w którym grzęzły opony roweru, przemierzał pieszo pustynie, a także płynął tubylczą łodzią kilometry rzek. Jego podróż to jednak nie tylko trudne, pełne grozy chwile, to także niezapomniane widoki dymiących wulkanów oraz bezkresów sawann. To fotografie Murzynów, Beduinów, Tuaregów i innych kultur. To niezapomniana, zarejestrowana w książce „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd” przygoda, którą kończy słowami: „ …i gdyby nie te tysiąc zdjęć (…) może uwierzyłbym nawet, iż był to tylko cudowny sen!”

 „A zatem opowiem (…) piórem swe myśli, których może szanowny pan redaktor nie wyrzuci do kosza”

W 2000 roku Łukasz Wierzbicki zebrał i opublikował listy i relacje reportażowe, które pisał Nowak, podróżując po Czarnym Lądzie.
– Nad tematem afrykańskiej wyprawy Kazimierza Nowaka pracuję już ponad 10 lat. Czułem od samego początku, że to ważna historia, nie zdawałem sobie jednak sprawy i o tym przekonuję się wciąż i wciąż na nowo, jak bardzo jest ona ważna – przyznaje Łukasz Wierzbicki. – Ta historia trwa, podróż Kazimierza Nowaka może być nie tylko natchnieniem do innego myślenia o świecie, o ludziach, ale też inspiracją do działania, do realizacji pomysłów, do aktywnego spędzania czasu, do wzięcia roweru i ruszenia przed siebie – dodaje.

Książka „Rowerem i pieszo …” to zbiór dzieł opisujących tamtejszą przyrodę, ludzi, ale przede wszystkim przeżycia samego autora. Pisane są językiem tak przystępnym, że czytając je, przenosimy się do Afryki lat trzydziestych.

– To relacja napisana pięknym literackim językiem, opis świata, którego już nie ma, codziennego życia jego mieszkańców  i codziennego trudu podróżnika, a tym samym świadectwo wielkiego wyczynu podróżniczego – tłumaczy Łukasz Wierzbicki. – Przede wszystkim zaś książka „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”, a w pewien sposób także „Afryka Kazika”, będąca jej tłumaczeniem na język dzieci, jest wskazówką, jak podróżować, jak postrzegać świat, jak pisać o świecie, w jaki sposób pracować, by pozostawić po sobie ślad, coś wartościowego – przekonuje.



„Gdy ruszysz w drogę, na pewno spotka cię coś ciekawego”


Trasa podróży Kazimierza Nowaka, źródło: www.kazimierznowak.pl

Trasa podróży Kazimierza Nowaka, źródło: www.kazimierznowak.pl

Słowa podróżnika szczególnie docierają do miłośników rowerów. Krzysztof, członek Dolnośląskiego Towarzystwa Cyklistów, zainspirowany wystawą dzieł Nowaka we wrocławskim muzeum etnograficznym postanowił przeczytać książkę, gdyż jak sam mówi, czuł, że będzie to coś ciekawego.
– Przyznaję, że czytając tę książkę, przeżywałem wszystko razem z Nowakiem, czułem empatię. Przygody opisane w książce, mimo iż wyrywkowo – głęboko zachodzą w pamięć czytelnika – przekonuje.  

Krzysztof przyznaje, że po przeczytaniu doznał olśnienia i uświadomił sobie, że trzeba pomóc tę sprawę reanimować. I tak się zaczęło. Razem z prezesem klubu Staszkiem Stembalskim postanowili znaleźć się w miejscach, które zamieszkiwał Nowak i zebrać jak najwięcej informacji na jego temat. Po co?

– Należy dotrzeć do ludzi podróżujących. Powinni wiedzieć, że był taki Polak pełen charyzmatycznej siły. Należy dotrzeć także do ludzi bez żadnych zainteresowań, których jedynym zajęciem jest narzekanie. Wszystko po to, by zrozumieli, że do życia i  szczęścia niewiele potrzeba. Wystarczy mieć pomysł – tłumaczy Stanisław Stembalski, prezes klubu DTC.

Zbiór listów zebranych w książkę, prelekcje, wystawy i rozmowy z fanami Kazimierza Nowaka to nie tylko przejawy zainteresowań. Wszystko to tworzone jest dla wszystkich cyklistów i ludzi, którzy z rowerami nie mają nic wspólnego. Działania te to subtelny apel do zgłębienia wiedzy na temat podróżnika, do przeżycia chociaż w niewielkiej części jego przygód oraz do zarażenia tą historią i postawą kolejnych ludzi.

„ Nieokreślony, niepojęty trud, a jednak upaść nie wolno”


Samozaparcie, poświęcenie i niesamowite zawzięcie to zapewne cechy Nowaka budzące podziw wśród jego fanów. I prawdopodobnie najlepiej zrozumieją to rowerzyści, którzy podobnie jak on często zmagają się z pogodą i swoimi słabościami.

– Dla mnie rowerzysta to człowiek, który ma szacunek do drogi. To specyficzna osoba, która mając do wyboru wygodny samochód, komfort jazdy, wybiera problem, zmagania z pogodą i przeszkodami. I mimo że czasem piach i wiatr dmie w oczy, to nasze drogi to bajka. Proste, asfaltowe ulice – nie to, co miał pod dętkami Nowak. Jego droga to trasa przez ciernie, nie do przejechania, zmagania z kilkudziesięcioma dziurami w oponach i podróż bez mapy – wymienia Krzysztof jednym tchem.

– Cały materiał o Nowaku, który został odkopany, warto rozgłaszać ludziom. Im więcej ludzi go pozna, tym więcej miejmy nadzieje doceni to, co ma i zrozumie przesłanie podróżnika, które można wyczytać z ksiązki – kończy Stanisław Stembalski.



Śródtytuły to cytaty z książek Kazimierza Nowaka „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd” i „Afryka Kazika”.

Katarzyna Snopkiewicz


studente.pl on Facebook
Dodaj do Gwar.pl Wykop to! Dodaj do Digg.com

Przeczytaj komentarze na Forum studente.pl

Brak komentarzy na ten temat. Zobacz inne dyskusje na Forum lub dodaj komentarz.

Forum studente.pl Najnowsze wątki | Najpopularniejsze wątki | Dołącz

Zobacz także

Przewodnik po wrocławskim Rynku oczami amerykańskich studentów Raport o studenckich finansach Wygraj bilet na Hip Hop Kemp 2010 Zaczynamy 10. MFF Era Nowe Horyzonty
Przypomnij hasło » Zarejestruj się »

Polecane lokale