Lifestyle

2006-11-04 19:47:29

Coffee without cigarettes

Wasza ocena 8.1 Oceń artykuł

Popłoch wśród palących i właścicieli knajp. PiS przygotowuje projekt ustawy zakazującej palenia w pubach. Możliwe, że nowe przepisy wejdą w życie jeszcze w tym roku.

Według Centrum Badań Onkologii dopuszczalne stężenie substancji toksycznych w lokalach muzycznych, czy dyskotekach jest 24-krotnie większe, niż pozwalają na to międzynarodowe normy fot: Darek Sankowski

Według Centrum Badań Onkologii dopuszczalne stężenie substancji toksycznych w lokalach muzycznych, czy dyskotekach jest 24-krotnie większe, niż pozwalają na to międzynarodowe normy fot: Darek Sankowski

- Nie wyobrażam sobie usiąść przy kawie czy piwku, nie zapalając fajki. Jak tak się siedzi bez chmurki, to czegoś brakuje – mówi 20-letni Michał wypuszczając z ust kłęby dymu.
Michał pochodzi z Warszawy, pali od 4 lat. Ale jeżeli politycy spełnią swe obietnice, on i inni palący będą musieli jeszcze w tym roku odzwyczaić się od palenia papierosów w knajpach. Nad projektem nowelizacji ustawy antynikotynowej, która zakazywałaby palenia papierosów we wszystkich miejscach publicznych - także w pubach i klubach, pracują posłowie Pis-u.

Organizacje antynikotynowe i przeciwnicy palenia tytoniu od lat apelowali o wprowadzenie obostrzeń w stosunku do palaczy. W końcu im się udało. Według Centrum Badań Onkologii dopuszczalne stężenie substancji toksycznych w lokalach muzycznych, czy dyskotekach jest 24-krotnie większe, niż pozwalają na to międzynarodowe normy.

Ustawy podobne do tych przygotowywanych przez PiS obowiązują już m. in. w Australii, Irlandii, Kanadzie, Norwegii, Nowej Zelandii, Szwecji, USA i Wielkiej Brytanii. Projekt polskiej nowelizacji przepisów dotyczących palenia w lokalach ma trafić do Sejmu jeszcze tej jesieni.

Wdech

Tymczasem właściciele klubów załamują ręce.
- Palaczy w klubach jest znakomita większość. Takie nakazy powodują efekt domino. Nie wolno palić w klubie - klub nie wpuszcza palących - klub nie ma klientów - klub bankrutuje – denerwuje się Waldemar Mleczko, właściciel wrocławskiego klubu Rocker. – Poza tym taki przepis to nic innego, jak ograniczanie wolności palaczy – przekonuje.
Zakaz to także problem pracowników lokali, których obowiązkiem będzie kontrolowanie wszystkich gości.

Zarzutem stawianym przez przeciwników ustawy jest też pozorne przeciwdziałanie problemowi, skupianie się jego skutkach, a nie – na przyczynach. Jednak, jak twierdzi Waldemar Mleczko –nikt nie odważy się zniszczyć przemysłu, który dostarcza potężną dawkę „mamony” do kieszeni urzędników.

Również dla samych palaczy pomysł jest niezrozumiały. Co może wydać się dziwne, sprzeciwiają się mu również niektórzy niepalący:
- Co się stanie ze wszystkimi pubami, tonącymi w oparach dymu, z ich klimatem? Idąc do baru czy pubu człowiek podejmuje decyzję, że chce się znaleźć w towarzystwie ludzi pijących i palących. To nie filharmonia – oburza się 22-letni Patryk, student socjologii, niepalący.

Wydech

Jednak większość niepalących – czy raczej biernych palaczy - popiera wprowadzenie zakazu.
Dla nich oznacza to koniec udręki wdychania dymu tytoniowego, zmagań ze łzawiącymi oczami i walki z knajpianym smrodem ubrań.
- Bywam w klubach na koncertach. Jak dotąd, wybierałam między muzyką, a własnym zdrowiem. Cieszę się, że teraz nie będę już musiała. – mówi 16-letnia Ola, uczennica gimnazjum.

Za ustawą przemawia też skuteczność, jaką ma ona w państwach, w których już funkcjonuje.
Na dodatek obroty klubów w krajach objętych zakazem, po zaliczeniu 15-procentowego spadku, wróciły do normy, a czasem nawet wzrosły.

- Chodzi o to, żeby wolność palaczy nie naruszała zagwarantowanego konstytucyjnie prawa innych obywateli do czystego powietrza – wypowiada się w programie „Dwururka” poseł PiS, Tadeusz Cymański, który pracuje nad nowelizacją ustawy.

Gaśnica

W batalii o powietrze w pubach społeczeństwo jest podzielone i nie wygląda na to, żeby któraś ze stron zrezygnowała ze swoich żądań. Jednak wprowadzenie zmian w ustawie antynikotynowej jest jednak nieuchronne, chociażby ze względu na dyrektywy unijne.

Część uczestników społecznej debaty na temat palenia papierosów w miejscach publicznych proponuje rozwiązanie kompromisowe – wydzielenie dla palaczy specjalnych dobrze odizolowanych od „stref bezdymnych” miejsc, w których będą mogli swobodnie „zakurzyć”
Pytanie, czy w sprawach zdrowia - z jednej strony i osobistych upodobań – z drugiej, jest miejsce na jakiekolwiek kompromisy?

Magda Lachowicz


studente.pl on Facebook
Demo..komuna , coraz więcej zakazów . Brawo!!!
Czy nie lepiej zakazać produkcji?
Niedługo powiesz i pójdziesz do gazu.
D;2009-04-24 18:01:42
27 lutego 2005 r. weszła w życie Ramowa Konwencja o Ograniczaniu Używania Tytoniu - pierwszy międzynarodowy traktat dotyczący zdrowia publicznego.
Traktat ten został podpisany przez wszystkie 192 państwa członkowskie WHO. Polska ratyfikowała ten dokument 25 sierpnia 2006 roku. Konwencja nakazuje stronom podjęcie odpowiednich środków, aby chronić osoby niepalące przed dymem tytoniowym w miejscach pracy, miejscach publicznych i transporcie publicznym.
Tymczasem, po upływie dwóch i pół roku od ratyfikowania tej konwencji polski rząd nie uczynił nic aby chronić osoby niepalące przed szkodliwym wpływem rakotwórczego dymu tytoniowego.

Uzasadnienie:

1. Do dziś dnia w polskim ustawodawstwie brak jest przepisów chroniących skutecznie osoby niepalące przed rakotwórczym dymem tytoniowym / tzw. biernym paleniem /.
Dotychczasowy zakaz palenia w miejscach publicznych oraz miejscach pracy nie zapewnia pełnej realizacji praw osób niepalących. Klienci restauracji, barów, pubów czy dyskotek - miejsc będących niewątpliwe obiektami użyteczności publicznej, są narażeni na działanie rakotwórczego dymu tytoniowego.
2. Polskie ustawodawstwo w ogóle (!) nie chroni przed następstwami dymu tytoniowego osób zatrudnionych w sektorze gastronomiczno-rozrywkowym, w tym szczególnie barmanów i kelnerów. Badania wskazują, że w tej grupie zawodowej ryzyko zachorowania na raka płuca jest dwukrotnie wyższe niż w ogólnej populacji.
Taki stan jest sprzeczny z art. 66 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej który mówi, że „każdy ma prawo do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy”. Zadaniem każdego Państwa jest stworzenie wszystkim osobom zatrudnionym bezpiecznego miejsca pracy.
3. O nieskuteczności, wręcz fikcyjności przepisów zawartych w ustawie z dnia 9 listopada 1995 o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych w sposób jawny i publicznie wypowiadają się polscy politycy: Biuletyn nr: 1276/VI Komisja Zdrowia /nr 56/ z dnia 08-10-2008
4. Na szkodliwe działanie rakotwórczego dymu tytoniowego narażeni są nie tylko czynni palacze, ale wszystkie osoby przebywające w ich otoczeniu.

Badania opinii publicznej wskazują, że w Polsce wprowadzenie zakazu palenia we wszystkich miejscach publicznych popiera ponad 75% mieszkańców (!) / Biuletyn 1276/VI Komisja Zdrowia /nr 56/ z 08-10-2008 /.

Oficjalne statystyki na temat śmiertelności spowodowanej paleniem tytoniu w Polsce są przerażające. Rocznie w Polsce umiera ponad 60.000 / sześćdziesiąt tysięcy osób z powodu chorób odtytoniowych.
2000 / dwa tysiące / Polaków rocznie umiera z powodu przymusu biernego palenia.

Tymczasem polskie władze nie robią nic aby szybko wprowadzić analogiczne przepisy w Polsce.
Z zażenowaniem obserwuję „prace” tzw. Sejmowej Komisji Zdrowia które bez większych rezultatów trwają już 3 lata ! Posiedzenia tej komisji przypominają jedynie „bicie piany”.
Patrząc na to z boku trudno zrozumieć tą opieszałość, wręcz karygodne zaniechanie polskich władz - w obliczu tak przerażających statystyk / jak cytowane wyżej /.
Dlaczego Polskie władze nie czynią wszystkiego aby skutecznie oraz niezwłocznie wprowadzić zakaz palenia tytoniu we wszystkich miejscach publicznych wzorem państw Unii Europejskiej ? Czy istnieją jakieś realne przeszkody które uniemożliwiają wprowadzenie takich regulacji prawnych w Polsce ?
Czyżby interes koncernów tytoniowych wziął górę nad troską o zdrowie i życie obywateli tego kraju ???

Tylko zdecydowane naciski społeczeństwa oraz pomoc mediów mogą tu pomóc.
Powinniśmy zwrócić się o pomoc do struktur Parlamentu Europejskiego, WHO i innych opiniotwórczych środowisk międzynarodowych. Być może oni będą mieli jakiś wpływ na karygodną bezczynności polskich władz.
Proponuję też by doprowadzić do wysłania obserwatorów z UE czy WHO na posiedzenie Sejmowej Komisji Zdrowia w kwietniu 2009 na której będą w ważyć się losy wspomnianej nowelizacji: http://www.sejm.gov.pl/komisje/plany/plan_zdr.htm
Obserwując „postęp” prac tej Komisji nad nowelizacją ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych trudno odnieść wrażenie, że gremium temu zależy na szybkim i skutecznym wdrożeniu takich regulacji w Polsce.
Uważam, że powinniśmy zdecydowanie upomnieć się o swoje prawa do życia i przebywania w środowisku wolnym od rakotwórczego dymu tytoniowego w miejscach publicznych.

Szkoda aby Polska została ostatnim w Europie skansenem zacofania również i pod takim względem.
Nie wolno biernie czekać w obliczu śmierci tylu tysięcy osób ! Śmierci spowodowanej tylko i wyłącznie
paleniem papierosów.
Najwyższy już czas aby podjąć kroki w celu „wymuszenia” na władzach wprowadzenia zakazu palenia tytoniu w miejscach publicznych analogicznie jak to jest w UE - w celu ochrony osób nie palących przed skutkami rakotwórczego dymu tytoniowego.
Piszmy skargi na bezczynność polskiego rządu do Parlamentu Europejskiego, WHO. Składajmy petycje do naszych nieudolnych polityków. Zadawajmy im te kłopotliwe pytania. Apelujmy do mediów aby wsparły nas w tych działaniach.
Polski rząd w dupie ma zdrowie2009-03-08 18:36:04
Mieszkam w Ldn prawie 3 lata.
W lipcu 2007 weszla ustawa mowiaca o zakazie palenia w pomiesczeniach zamknietych.
Poczatkowo kontrowersyjny przepis byl bardzo niewygodny dla osob palacych a dla mnnie osobiscie czysta koniecznoscia.
Nie musze po kazdorazowym spotkaniu z przyjaciolmi w klubie czy restauracji wietrzyc swoich ciuchow na balkonie, jak w Pl.
Wystarczy 10 min w takiej palarni i smierdze jak popielniczka.
Nawet palacze przywyczaili sie w ciagu kilku miesiecy do nowego przepisu i od tamtego czasu pla jedynie na otwartej przestzeni, a ja nie jestem wiecej biernym palaczem
ADON1S2009-02-05 03:55:45
jestem jak najbardziej za zakazem palenia nie tylko w knajpach ale i w innych miejscach użyteczności publicznej.Jak chcą się truć-mowa o palaczach-niech to robią gdzieś, gdzie nikomu to nie będzie przeszkadzać!!! Franek2008-11-27 00:10:23
Mnie chodzi o wyniki badań w których jest napisane iż bierne palenie jest tak samo groźne jak czynne. Że idziesz sobie do pubu raz na miesiąc i z tego powodu dostajesz raka. Bzdury - jeżeli już to jest to spowodowane Twoimy predyspozycjami. A tak proponuje eksterminację wszystkich lumpów bo strasznie śmierdzą. Czasem nie można jechać autobusem. I kierowców też. Zatruwają spalinami środowisko. A do tego nie można spokojnie chodzić do pracy bo są strasznie niebezpieczni. Acha i zamknijmy wszystkie elektrownie.
Acha i mógłbyś wreszcie poargumentować bo jak narazie nie widzę ani jednego sensownego argumentu - mnie interesuje waga merytoryczna a nie ciągłe pytanie o wiek i skąd jestem.

pozdrawiam
germinal
wiek 31
Warszawa
germinal2008-10-22 08:41:20
Porażająca jakość argumentów. Dorośnij.
A co do wyników badań to nie wiem skąd jesteś ale niemal w każdym mieście są centra lub oddziały pulmonologii, są oddziały chorób płuc, internet też nie gryzie, masz dwie ręce, dwie nogi (mam nadzieję) to sobie poszukaj jeżeli cię to naprawdę interesuje (zakładam, że raczej nie). Nie zamierzam odwalać roboty za ciebie.
Pozdrawiam
uke72008-10-11 19:43:39
Podaj mi linki mądralo do tych twoich wyników badań - wiarygodnych i długoterminowych. Wykaż mi misiu puszysty że rak płuc u osób niepalących jest wynikiem palenia palących a nie wdychania spalin w naszym czystym środowisku. Zastanów sie dzidziuś co wygadujesz. Przez takich jak Ty własnie niedługo będziemy wchodzić do własnych domów bojąc się czy wszystko napewno wykonujemy zgodnie z prawem. A może zakażesz mi palenia w moim własnym domu co?? Bo widzę że takie masz zakusy. Jak Ci śmierdzi to otwórz okno i wywietrz. Bo marudzenie że papieros śmierdzi mnie już znudziło. germinal2008-07-08 15:22:16
germinal - albo masz 12 lat i jesteś pozbawiony wyobraźni, co w pewnym stopniu może tłumaczyć głupoty, które tu wypisujesz albo po prostu lubisz sobie powypisywać bzdury na forum dla zabicia czasu. Jest to o tyle niebezpieczne, że ktoś może to przeczytać i nie daj boże uwierzyć. Pisanie, że palenie szkodzi tylko palącym jest wysoce szkodliwym idiotyzmem, populistycznym ale niestety nieprawdziwym. Wiedziałbyś o tym gdybyś sobie zadał trud poszukania wyników badań, które są ogólnodostępne. Mogę jeszcze zrozumieć że sam jesteś chorym człowiekiem (czytaj palącym) i tak się pocieszasz, bo nie potrafisz sobie pomóc jeżeli tak to proszę bardzo, oto dla ciebie szybki kontakt 0801 108 108 - telefoniczna poradnia pomocy palącym, a przy okazji mnóstwo cennych FAKTÓW o paleniu, które powinieneś poznać. I nie ściemniaj mi tu o wolności bo najwyraźniej nie znasz znaczenia tego słowa. Możesz sobie palić, ćpać, pić, obcinać palce jeżeli masz takie upodobanie - twoja wola ale tylko wtedy jeżeli przy tej okazji nie szkodzisz innym, którzy nie mają na podobne zabawy ochoty. W tym względzie nie ma demokracji (na szczęście). Nie wiesz pewnie, bo i skąd, że w Irlandii, gdzie obowiązuje całkowity zakaz palenia m.in. w klubach, pubach itd. obroty właścicieli nie tylko nie zmalały ale wzrosły, w co pewnie trudno uwierzyć Polakom, którzy zawsze gotowi do krwi bronić swojej tzw. wolności, ale to fakt. Zanim następnym razem coś napiszesz (zresztą nie ty jeden), najpierw poznaj trochę faktów.
Pozdrawiam
uke72008-05-19 12:25:22
A i przy okazji: Zgadzam się na wydzielone strefy z tzw. kurtynami antynikotynowymi w pubach. Są bardzo drogie (i skuteczne) więc nie każdy właściciel klubu wyda pieniądze na takie urządzenie. Nie odbierajmy jednak im tego prawa o decydowaniu o własnym lokalu. Miałem ostatnio starcie z osobą która twierdziła że należy zakazać palenia w samochodach (to jest przestrzeń niepubliczna) W trakcie jazdy ok. Ale w czasie postoju - bo oddziaływuje i truje niepalących w przestrzeni niepublicznej? A w mieszkaniach jak sąsiad z dołu podtruwa tego z góry to jest wszystko wporządku.Dlaczego nie zakazać sprzedaży papierosów wcale !!!!!! Panowie posłowie poddali się owczemu pędowi do poprwności politycznej, temu samemu który w stanach spowodował że męższczyzna nie może z kobietą w miejscu pracy jechać sam na sam w windzie. Panowie posłowie nie mają pomysłu na gospodarkę, nie wiedzą jak wspomóc mądrymi ustawami przedsiębiorców, to muszą!!!!! sie wyszaleć w zakazach.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
germinal2008-03-25 09:16:08
A co w takim razie zrobimy z samochodami. Przecież spaliny z rury wydechowej są bardziej trujące, niepalącym szkodzą 100 razy bardziej niż te krótkie chwile spędzone w towarzystwie palaczy. Spaliny po przejsciu przez katalizator są bardziej trujące. Probonuje zakazać samochodom jeździć, zdelegalizować papierosy (bez tych 8 miliardów rząd sobie przecież poradzi bo nie wyda na leczenie palaczy. Czy zna ktoś wyniki badań - długotrwałe dotyczące okazjonalnego przebywania w zadymionym środowisku - ja chętnie je przeczytam. Palenie tytoniu szkodzi osobom palącym i tylko im chyba że ktoś z palaczem przebywa 24 godziny na dobę. Nie pozwolę ograniczyć swojej wolności tylko dlatego że niepalący czują smród. germinal2008-03-25 08:59:13
« [1] 2 3 4 » 

Forum studente.pl Najnowsze wątki | Najpopularniejsze wątki | Dołącz

Zobacz także

Wysokie stypendia dla najzdolniejszych studentów Dress code, czyli co i kiedy na siebie założyć CLMF zakończy sezon festiwalowy Na Hip Hop Kemp najlepiej kempobusem
Przypomnij hasło » Zarejestruj się »

Polecane lokale